Start Kartki z historii Wielki kapłan i społecznik
PDF Drukuj


Ks. Stanisław Stojałowski — wielki kapłan i społecznik

Wojciech Dziedziak

I.  Ruch ludowy zrodził się na ziemiach polskich w drugiej połowie XIX wieku i należy do najstarszych politycznych ruchów chłopskich Europy. Ruch ten powstał na terenie Galicji w zaborze austriackim, gdzie wśród chłopów panowała powszechna nędza spowodowana rozdrobnieniem gospodarstw, niską wydajnością z hektara, ogromnym przeludnieniem wsi (rodziny 10, 12, historyk mgr Wojciech Dziedziak 15-osobowe nie były rzadkością). Rząd austriacki wykazał całkowity brak troski o rozwój gospodarczy tych ziem traktowanych przez Wiedeń jako tereny egzotyczne, przydatne do atrakcyjnych polowań na grubego zwierza dla wysokich urzędników dworu i rodziny cesarskiej.

Początki ruchowi dał ks. Stanisław Stojałowski, który rozległością swoich poglądów, dalekowzrocznością spojrzenia i formami aktywności religijnej i politycznej wyprzedził sobie współczesnych o ponad 100 lat. Wyprzedził też encyklikę Leona XIII „Rerum novarum” z 1891 r. i jako pierwszy zaangażował się w rozwiązywanie problemów swoich czasów.

Ksiądz Stanisław Stojałowski urodził się 14 maja 1845 roku w Zniesieniu pod Lwowem w dość zamożnej rodzinie. Jego ojciec był urzędnikiem celnym, a ponadto dzierżawcą sporych posiadłości ziemskich na Ukrainie. W piątym roku życia Stanisław utracił matkę, a jego wychowaniem zajęła się babka. Nasz bohater kształcił się w szkołach w Buchaczu, Przemyślu i Lwowie, gdzie najpierw w piątej klasie gimnazjalnej został ukarany za noszenie orzełka polskiego (proszę pamiętać, ze były to lata przed autonomia Galicji, a w cesarstwie panował silny nurt germanizacyjny), a 13 grudnia 1862 r. został usunięty ze szkoły za udział w manifestacji patriotycznej bez prawa pobierania dalszej nauki. Wszystko to dzieje się w atmosferze intensywnych przygotowań do wybuchu powstania styczniowego w sąsiednim zaborze rosyjskim.

II. Po relegowaniu ze szkoły Stojałowski podejmuje niespodziewaną decyzje i 27 stycznia 1863 r. wstępuje do nowicjatu jezuitów w Starej Wsi Brzozowa leżącego jakby u wrót dzisiejszych Bieszczad w województwie podkarpackim. Dwuletni nowicjat kończy w 1865 roku a po trzech latach studiów filozoficznych wyjeżdża ze Starej Wsi do Krakowa i tu w latach 1868-1872 kończy 4-letnie pełne studia teologiczne. Zwyczajem jezuickim, w toku studiów teologicznych zostaje w 1870 r. wyświecony na kapłana.

Stanisław StojałowskiJeszcze jako student teologii inicjuje na ziemiach polskich ruch Apostolstwa Modlitwy i wydaje „Posłaniec Serca Jezusowego”. W 1871 r. tworzy istniejące i aktualnie znaczące na rynku wydawniczym jezuickie Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy i zostaje pierwszym jego dyrektorem.

W toku studiów zakonnych Stojałowski ujawnia zarówno swoje zdolności jak i szerokie horyzonty zainteresowań i zostaje skierowany przez przełożonych na specjalistyczne dwuletnie studia do Louvain w Belgii. Po powrocie do kraju i odbyciu tzw. trzeciej probacji czyli rocznej, pogłębionej formacji zakonnej we Lwowie zostaje skierowany na stanowisko nauczyciela łaciny i religii w kolegium tarnopolskim.

Z nieznanych bliżej przyczyn w porozumieniu z władzami kościelnymi w 1875 r. ks. Stojałowski opuszcza szeregi Towarzystwa Jezusowego i zostaje księdzem diecezjalnym. Wyjeżdża do Lwowa z zamiarem poświecenia się działalności wydawniczej. Najpierw pracuje w piśmie „Chata” wydawanym przez Chołodyńskiego. W 1875 r. wykupuje od Czesława Pieniążka dwutygodnik „Wieniec i Pszczółka” poświecony problematyce wiejskiej i na jej łamach porusza nurtującą wieś i chłopów problematykę społeczną. Obok „Wieńca i Pszczółki” wkrótce wydaje pismo „Piast” na wzór francuskiego „Le Monde”, które miało pozyskać środowiska inteligencji, potem dwutygodnik „Kaznodzieja Polski”, „Gospodarza Wiejskiego”, „Gazetę Polską” i „Niewiastę”.

Objęcie stanowiska proboszcza w Kulikowie pod Lwowem zapewnia mu niezależność finansową, tak ważną w jego działalności społecznej wymagającej nieustannych nakładów. Parafia w Kulikowie obejmowała 21 wsi, a zamieszkiwało w niej ok. 1500 katolików, 2200 unitów, 1000 Żydów, ok. 150 innych wyznań i dawała 3500 reńskich rocznego dochodu, który znakomicie wspierał aktywność w środowisku wiejskim.

Wieniec i PszczółkaObok działalności wydawniczej poświęcał ks. Stojałowski wiele czasu bezpośrednim kontaktom z chłopami organizując dla nich setki wieców m.in. w Krośnie, Frysztaku. Lwowie i Krakowie. Pierwszy wielki wiec chłopski miał miejsce we Lwowie w 1877 roku z okazji zorganizowanej tam wystawy rolniczej i ściągnął wielkie rzesze mieszkańców wsi. Na wiec do Krakowa z okazji 800-lecia śmierci świętego Stanisława przybyli chłopi ze stu bliższych i dalszych gmin. Wtedy to ks. Stojałowski zakłada w Krakowie Towarzystwo Oświaty i Pracy, wnet wzbogacone o 30 kół terenowych. W wiecu tym uczestniczył także słynny działacz Śląska — Karol Miarka. Najgłośniejszym by! wiec chłopski w Krakowie w 1883 r. z okazji 200 rocznicy zwycięstwa pod Wiedniem, który zgromadził 12 tysięcy chłopów i wiec na sprowadzenie zwłok Adama Mickiewicza do Krakowa w lecie 1890 r.

Organizuje też ks. Stojałowski pielgrzymki chłopskie do Częstochowy, do Rzymu i do Ziemi Świętej. Ta ostatnia miała miejsce w 1891 r. zorganizowana dla gospodarzy z Galicji, z Górnego Śląska i Śląska Cieszyńskiego. Celem tych pielgrzymek, obok charakteru religijnego, było zapoznanie opinii publicznej Europy i świata z problematyka chłopską i niesprawiedliwymi stosunkami społecznymi środowiska wiejskiego na ziemiach polskich.

Jako proboszcz parafii w Kulikowie ks. Stojałowski otwiera szeroko podwoje plebanii i swojego ogrodu dla młodzieży gdzie organizuje dla niej zabawy. Odwiedza też parafian w ich domach, prowadząc z nimi długie dyskusje i rozmowy. Rozbudza kult Eucharystii. Wprowadza nieznane nam 40-godzinne nabożeństwo eucharystyczne. Wiele troski poświęca też odciągnięciu chłopów od karczmy, do której alkohol dostarczał dwór.

W utworzonych przez siebie organizacjach jak: Związek Chrześcijańskich Robotników i Robotnic, Towarzystwo Oświaty i Pracy, Stronnictwo Chrześcijańsko - Demokratyczne, Macierz Katolicka i inne, dawał podwaliny pod doceniony w pełni w Kościele dopiero przez Sobór Watykański II laikat, kształtował poczucie narodowe chłopów, drukował wiersze chłopskie w wydawanych przez siebie pismach, pogłębiał wiarę, zwłaszcza w licznie organizowanych misjach. Na odbywanych wiecach kształcił chłopów i mówił o należnych im prawach, o godności ludzkiej. Ostro krytykował zubażanie wsi przez masową emigrację na drugi kontynent. Bardzo wiele zdziałał dla podniesienia oświaty na wsi.

Nasz podziw wzbudza ogromna pracowitość ks. Stojałowskiego, który obok pracy parafialnej i duszpasterskiej wydał ponad 80 książek i broszur i opublikował 832 artykuły w prasie. Wszystko to musiało spowodować ostre reakcje dworów i kręgów konserwatywnych także w środowisku kościelnym, które oskarżały ks. Stojałowskiego o podburzanie wsi, działalność rewolucyjną, współpracę z socjalistami programowo zwalczającymi kościół, o moskofilizm i sprzyjanie schizmatyckiemu prawosławiu.

III. Rozpoczęta się wielka nagonka na chłopskiego księdza, która pociągnęła za sobą falę aresztowań, procesów, wyroków sądowych, o których nie sposób tu pisać. Dość powiedzieć, że ks. Stanisław Stojałowski stawał przed sądem 183 razy, był 27 razy aresztowany, w więzieniach prowadził głodówki, a podczas przewożenia z aresztu do więzienia był wielokrotnie odbijany przez chłopów. Otrzymał 31 prawomocnych wyroków sadowych, w jego domu przeprowadzono 127 rewizji, w więzieniu spędził 9 lat. Wszystkie te szykany byty następstwem nieustającej aktywności w środowisku wiejskim, jego działalności wydawniczej i publicystycznej, prowadzenia wieców, na których wygłosił ponad 1000 przemówień ostro krytykujących krzywdy chłopskie.

Ks. Stojałowski Największy ból spotkał ks. Stojałowskiego ze strony władz kościelnych. W 1888 r. biskup Puzyna suspenduje ks. Stojałowskiego, czyli zawiesza we wszystkich czynnościach kapłańskich, a w 1896 r. biskupi Przemyśla, Lwowa, Tarnowa i Krakowa rzucają na niego ekskomunikę, która rok później zostaje zdjęta przez papieża Leona XIII. po wyjaśnieniach złożonych podczas audiencji w Watykanie, na której uzyskał nawet błogosławieństwo od papieża.

Zarzuty jakie stawiano ks. Stojałowskiemu mogą się wydawać współczesnym dość zaskakujące: za długo, bo często do drugiej w nocy, przesiaduje w konfesjonale i spowiada wiernych, często najpierw spowiada młode dziewczęta a później pozostałych dorosłych (ks. Stojałowskiemu chodziło o to, aby dziewczęta mogły jeszcze przed nocą wrócić do swoich domów położonych w odległych wsiach), miał na kazaniu powiedzieć, że nie będzie spowiadał tych, co skarżą na niego do władz, odprawia msze św. o niestałych porach, rozdaje wiernym komunie świętą wieczorem, zamiast śpiewania Nieszporów odmawia z wiernymi litanie, w niedzielę binuje msze św. W okolicznych kaplicach, tj. w Chalikowie i Mochylanach, organizuje 40-godzinne nabożeństwo z wystawieniem Najświętszego Sakramentu, w jego kościele często odprawia mszę św. ksiądz unita, zbiera wyłącznie młodych do śpiewania pieśni świątecznych i odbywa spotkania z młodymi dziewczynami w kościele, po skończonej mszy św. jeszcze długo przemawia do wiernych, wystawia Najświętszy Sakrament dla organizowanych przez siebie bractw, opuszcza parafię na dłuższe okresy, wybudował kaplicę w Mochylanach, gdzie odprawia msze święte, organizuje zabawy dla młodzieży na plebani.

Po powrocie z Rzymu ostatnie 14 lat swego życia spędza ks. Stojałowski pojednany z Kościołem na dalszej pracy w środowisku chłopskim i zbiera niejako owoce swojej działalności. Już w 1895 r. obserwował jak stworzony przez niego ruch ludowy jednoczy się tworząc na Zjeździe w Rzeszowie Stronnictwo Ludowe jako chłopską partię polityczna, która przejmie na siebie prace nad dalszą emancypacją wsi i wyzwoleniem jej z pozostałości poddaństwa i pańszczyzny. Wkrótce zostanie też posłem do Sejmu Krajowego we Lwowie i do parlamentu wiedeńskiego.

Ostatnie lata spędza ks. Stojałowski w Krakowie u swej siostry felicjanki. Umiera 23 października 1911 roku w Krakowie. Mszę św. pogrzebową w kościele św. Floriana odprawił 26 października kapucyn ks. Honorat. W ostatniej drodze na cmentarz Rakowiecki towarzyszył mu szpaler górników z Jaworzna, a trumnę otaczał wieniec uwity z cierni, niesiony przez delegacje chłopów z Wadowic. Zmarłego księdza żegnał poeta chłopski Jontek Bugaj słowami:

Zapłacz o ludu, twojego kapłana,

Co z żywym słowem pijąc czarę trudu,

Pierwszy w twe wioski idąc śladem Pana,

Wyrzekł te słowa, żal mi tego ludu.

Jaworzno może się poszczycić bardzo ożywioną działalnością ks. Stojałowskiego wśród tutejszych chłopów. Jeszcze w maju 1911 r. uczestniczył ks. Stojałowski w wielkim wiecu rolników na Małym Rynku w Jaworznie. Zmarły przed kilkunastu laty miejscowy działacz ludowy Wojciech Radko chlubił się, że jako 9-letni chłopiec służył ks. Stojałowskiemu do mszy świętej w Kolegiacie Św. Wojciecha i pokazywał mi miejsca, z których przemawiał do chłopów ten wielki kapłan. Z inicjatywy ks. Stojałowskiego powstała w Jaworznie ochronka dla dzieci z górniczych rodzin przy ul. Królowej Jadwigi (do niedawna budynek restauracji Billod).

29 czerwca 1919 r. odsłonięto obok Kolegiaty Św. Wojciecha pomnik ks. Stojałowskiego w obecności 10 tys. jaworznian. Pomnik ten usunięty w latach okupacji hitlerowskiej odsłonięto powtórnie 9 czerwca 1946 r. po odprawionej sumie przez ks. Sitko. Także Krzyż na Równej Górce to pomnik aktywności księdza na ziemi Jaworznickiej. Miasto uczciło też naszego bohatera zmianą nazwy ulicy cesarza Franciszka Józefa na ul. Ks. St. Stojałowskiego. Staraniem ks. Stojałowskiego wybudowano łaźnię przy kopalni Fryderyk August, a górnicy - emeryci Jaworzna jako pierwsi już w 1909 r. otrzymali deputat węglowy, natomiast górnicy innych kopalń za przykładem Jaworzna dopiero w 1922 r.

Wojciech Dziedziak

(przedruk z „Co Tydzień” nr 49 - 51 /2002)

opracowanie i zdjęcia – E. Janeczek

Uwaga: Całość dokumentu w pdf-ie także w "dokumentach różnych" tej witryny -kliknij tutaj