Warning: Creating default object from empty value in /index.php on line 81
Minister służy do mszy
Start Wybory 2011 Minister służy do mszy

Gazeta Krakowska

Refleksje powyborcze ...

nowy minister- Dumą, ale i obawa, choć dla nas ministerialna robota to nie pierwszyzna - odpowiadał w czwartek lekarz Andrzej Kosiniak-Kamysz, dziś szef PSL w Małopolsce, a kiedyś minister zdrowia w rządzie T. Mazowieckiego. Pytaliśmy o uczucia, gdy dowiedział się, że jego 30-letni syn Władysław będzie ministrem pracy i polityki społecznej w rządzie Donalda Tuska.

Młody lekarz ze Szpitala Dietla propozycję objęcia tego urzędu dostał od wicepremiera Pawlaka zaraz po październikowych wyborach. - To już druga taka propozycja dla Władka. Pierwszą otrzymał po poprzednich wyborach. Wtedy wszyscy w rodzinie byliśmy przekonani, że powinien ją odrzucić, teraz uważamy, iż nadszedł czas, by podejmował takie wyzwania - mówi Zenon Kosiniak-Kamysz, wuj Władysława, ambasador RP w Kanadzie, a wcześniej m.in. wiceminister spraw zagranicznych i obrony.

Władysław Kosiniak-Kamysz od kilku lat jest sekretarzem Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL. Podobno bardzo dobrze rozumie się z Waldemarem Pawlakiem, który po raz pierwszy został premierem, gdy miał 32 lata.

- Polityka zainteresowała go bardzo wcześnie - opowiada Andrzej Kosiniak-Kamysz o synu, który współzakładał młodzieżówkę PSL. Rozgłos zdobył dzięki występom w programie "Młodzież kontra", gdzie zadawał dociekliwe pytania politykom z wysokiej półki.
Od czasu gdy cztery lata temu nie zgodził się wejść do rządu, sporo osiągnął. Po pierwsze, ożenił się z Agnieszką, również lekarzem. Był na praktyce w jednej z rzymskich klinik, a na uniwersytecie w Atlancie rozpoczął doktorat, który dokończył w Krakowie. W międzyczasie otrzymywał propozycje objęcia stanowisk podsekretarza stanu w resorcie zdrowia i wicewojewody małopolskiego.
Jak poradzi sobie jako szef resortu odpowiedzialnego m.in. za politykę społeczną? Osobiście niedostatku nie zaznał. Pochodzi z zasobnej chłopskiej rodziny, której gniazdo znajduje się w Bieniaszowicach obok ujścia Dunajca do Wisły. - Był wychowywany zgodnie z naszą rodzinną tradycją, w której mieści się duża wrażliwość na ludzką krzywdę - tłumaczy jego ojciec.
Młodemu lekarzowi nadal zdarza się służyć do mszy. Ma dobre stosunki z hierarchią kościelną. Dwa lata temu, aby udzielić mu ślubu, do Krakowa specjalnie przyjechał metropolita warszawski, dziś kardynał Kazimierz Nycz.

Marek Bartosik - Minister Kosiniak Kamysz nadal służy do mszy - http://www.polskatimes.pl)