Warning: Creating default object from empty value in /index.php on line 81
Krajobraz po wyborach samorządowych ...
Start Wybory samorządowe Krajobraz po wyborach samorządowych ...
Krajobraz po wyborach samorządowych ...
Wpisany przez Administrator   
piątek, 21 listopada 2014 18:30

rzyczący wygląda brzydko


Awanturnictwo polityczne

Politycy opozycyjnych partii PiS i SLD zwierają szyki, wymieniają wzajemnie przyjazne uściski dłoni, protestując z powodu źle przeprowadzonych wyborów. Protestują zanim oficjalne wyniki wyborów zostały podane do wiadomości publicznej, bo pewnie ich zdaniem szybkość działania jest ważna. Mówią duzo o zagrożonej demokracji o upadku państwa, sugerują nawet fałszowanie wyborów, domagają się ewentualnie ponownego ich przeprowadzenia. Wtórują im typowi zadymiarze, prawicowi nacjonaliści, anarchiści. Ci tradycyjnie czyhają na wszelkie tego typu okazje do rozróby. Teraz znowu zdarzyła się taka okazja. PKW, czyli Państwowa Komisja Wyborcza dała plamę i trzeba przyznać, że jest to plama duża. Obecne wybory samorządowe, jedne z najtrudniejszych, najbardziej pracochłonnych wyborów, trzeba dokończyć metodą tradycyjną, czyli przy pomocy liczydeł. Powoduje to znaczne opóźnienie w ogłoszeniu wyników wyborów. Zawiódł system informatyczny zliczania i przesyłania głosów. W dobie cyfryzacji jest to trudne do zrozumienia, a jednak świeżo stworzony system nie zadziałał jak trzeba. Powiedzmy sobie szczerze, że nie do końca jest to tylko wina ludzi z PKW. Robili jak umieli i jak mogli w warunkach stworzonych im przez państwo, przez prawo. Czyli przez klasę polityczną, także tę która teraz wrzeszczy. Chciałoby się tych rozkrzyczanych zapytać (z krzyczącymi jednak trudno się rozmawia), czy oni nie poczuwają się chociaż w części do odpowiedzialności za sprawność systemu przeprowadzania wyborów. Za ustawiony wadliwie system przetargów, który jest oparty głównie o kryterium ceny. Przecież politycy partii protestujących działali przez długie lata w sejmie, nawet przez jakiś czas mieli realną władzę, są współtwórcami ordynacji wyborczej. Także mogli, a nawet powinni jakoś wpływać na tworzenie sprawnego systemu przeprowadzania wyborów. Wielu polityków woli jednak odstawiać w sejmie kabaret zamiast skupiać się na trudach tworzenia prawa.

PiS i SLD w osobach przywódców tych partii przedstawiły całą listę powodów dla których wyniki wyborów są mało wiarygodne i ich zdaniem należałoby wybory powtórzyć lub skrócić kadencję organów wybranych w tych wyborach. Jednak wydaje się, że to co najbardziej rozsierdziło tych zasłużonych przywódców wymienionych partii, to dobry wynik PSL w wyborach do sejmików. Nie dość, że PSL wylosowało pierwszy numer listy wyborczej do sejmików to jeszcze podejrzanie duża liczba głosów nieważnych w tych wyborach sprzyjała podobno tej partii. Przywódcy awanturujących się partii przecież tak wiele napracowali się w kampanii wyborczej, aby przejąć głosy PSL, a może nawet wyeliminować tę partie ze sceny politycznej. Jeździli po Polsce i apelowali do rolników o glosy, jako że  PSL się o nich nie troszczy. A oni owszem, troszczą się. Wyborcy nie dali się nabrać na takie numery bo zawsze tak było, że najbardziej troszczyli się w czasie kampanii by zapomnieć o tym  po wyborach.

Opozycja oczywiście ma prawo być krytyczna. Należałoby się jednak zastanowić dlaczego opozycja tak ostro protestuje i żąda nawet powtórzenia wyborów. Robi przy tym taki rumor jakby za chwile miał nastąpić koniec świata, a już na pewno koniec Polski.  Wrzask nigdy nie jest konstruktywny, powiększa jedynie zamęt. W tych wrzeszczących partiach jest wielu prawników, którzy powinni wiedzieć, że są odpowiednie mechanizmy demokratyczne, sądy. Potrzebne są dowody oszustwa wyborczego, celowego wypaczenia  wyborów. Unieważnienie wyborów nie jest więc takie łatwe. Na szczęście, bo tak każdy by chciał unieważniać kiedy ma złe wyniki wyborcze. Ponowne wybory związane są z wieloma problemami, z dużymi wydatkami finansowymi. Sam rząd także nie może bezpośrednio ingerować w system wyborczy, bo dopiero wtedy mógłby być posądzony o przekręty wyborcze. Tu potrzebne jest wspólne dzialanie wszystkich, także opozycji.

O co więc chodzi w tym wszystkim. Wydaje się, że jedna z partii uzyskała słaby wynik wyborczy, a druga zbija iluzoryczny kapitał wyborczy już przed kolejnymi wyborami, które są w niedalekiej perspektywie czasowej. Będą wnet wybory prezydenckie, a za rok ważniejsze dla nich wybory do sejmu i senatu. Krótko mówiąc chcą zaistnieć. Nie przejmując się zbytnio interesem państwa. Wrzask i rumor  to dobry sposób odwrócenia uwagi. Tak jak złodziej dla odwrócenia uwagi krzyczy, łapcie złodzieja! Tak autokrata wrzeszczy, że demokracja jest zagrożona, nie przez niego oczywiście tylko przez wszystkich innych. Nie interesuje ich, że takie typowe awanturnictwo polityczne psuje demokrację i zagraża w sposób bezpośredni tejże demokracji, zwiększając chaos i utrudniając zakończenie wyborów.

Trzeba na spokojnie naprawić wszystko co działa wadliwie aby podobne sytuacje się nie zdarzały w kolejnych wyborach. Jeśli wystąpią uzasadnione podejrzenia o zafałszowanie wyników wyborów w określonych okręgach to odpowiedni sąd zbada sprawę i wyda orzeczenie w tej sprawie. Trzeba przestrzegać reguł demokratycznych, reguł państwa prawa. Trzeba szanować wyborców, którzy zaufali demokracji i przyszli na wybory. Trzeba szanować członków komisji wyborczych, którzy napracowali się przy przeprowadzeniu wyborów i zliczaniu głosów. Także tych którzy startowali w wyborach i tych którzy pracowali w kampanii wyborczej.  Ci co krzyczą, sami kiedyś mogą rządzić nawet w niedalekiej przyszłości. Wtedy inni mogą podważać ich mandat uzyskany w wyborach. Bez szanowania reguł prawa daleko nie zajdziemy, a tam gdzie ono źle działa należy je poprawiać w sejmie. Awanturnictwo polityczne nie jest dobrym sposobem na rozwiązywanie problemów. ( EJ)